Darmowa
WYCENA
dokumentów

Jak będą wyglądały tłumaczenia po epidemii ?

tlumaczenia po epidemii 400x300 - Jak będą wyglądały tłumaczenia po epidemii ?
2020-03-30 Protlumaczenia

Wiele osób zastanawia się nad tym, jak będą wyglądały tłumaczenia po epidemii. I choć nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi to już dziś można pozwolić sobie na wysnuwanie pewnych scenariuszy. Na dzień 30.03.2020 nie mamy klarownej sytuacji. Mimo wprowadzenia wielu obostrzeń liczba osób dotkniętych koronawirusem stale się powiększa.

Patrząc na sytuację za zachodnią granicą oraz we Włoszech i Francji nie można patrzeć na przyszłość z optymizmem. To w jaki sposób zachowa się rynek przekładów pisemnych zależy w dużej mierze od stanu całej gospodarki. W chwili obecnej scenariusze snute przez ekonomistów nie są zbyt różowe. Spowolnienie gospodarcze i mające wzrosnąć bezrobocie to tylko niektóre z aspektów, które mogą mieć miejsce w erze po COVID – 19. Rynek translacji może wobec tych czynników zachować się następująco:

Jak będą wyglądały tłumaczenia po epidemii ?

  • Zanotować duże wzrosty – jednym ze scenariuszy tego, jak będą wyglądały tłumaczenia po epidemii jest duży wzrost zainteresowania usługami językowymi. Fakt ten może wynikać z tego, że Europa oraz świat staną się bardziej nieufne wobec partnerów z innych krajów. Większa liczba dokumentów potrzebnych przy eksporcie i imporcie dóbr może zaowocować koniecznością skorzystania z usług poszczególnych filologów. Nie można również wykluczyć kolejnych fal emigracji. W chwili obecnej bezrobocie na poziomie 5 % skutecznie hamowało ten trend. Według znawców tematu po epidemii może ono urosnąć dwukrotnie. Większa ilość wyjazdów wpłynie z pewnością na zainteresowanie ofertami poszczególnych biur tłumaczeń.
  • Zanotować duże spadki – świat po epidemii może się pogrążyć w marazmie. Ludzie, którzy stracili w wyniku przestojów cały swój majątek mogą nie chcieć lub wręcz nie móc podejmować jakiekolwiek inicjatywy. I choć taki stan rzeczy jest raczej mało realny to niestety nie można go wykluczyć. Czarne chmury rysują się dziś przed wieloma branżami. Turystyka, sport i rekreacja, a także wszelkie usługi realizowane w terenie „na teraz” praktycznie nie istnieją. W takiej sytuacji tłumaczenia mogą okazać się bynajmniej przez pewien okres czasu zupełnie niepotrzebne.

 

Tłumaczenia po epidemii
Tłumaczenia po epidemii

 

Pozostaje nam mieć nadzieję, że Polska i Europa uchroni się przed koronawirusem. Jeśli macie Państwo w tym okresie określone potrzeby tłumaczeniowe to zrealizujcie je wspólnie z nami online.

Masz pytania? Zadzwoń 501-32-7777 lub
Napisz